OBAWIASZ się tych DZIECI? Uważaj, bo sam możesz…

Rzadko je widzimy.

A gdy już spotykamy na swej drodze, to staramy się nie zwracać na nie uwagi. Tymczasem…

Coraz częściej słyszymy o nawet malutkich dzieciach, które cierpią na poważne choroby. I są to już nie tylko nowotwory, ale różne dziwne schodzenia, których leczenie jest bardzo kosztowne. Z drugiej strony są też choroby genetyczne.

W Polsce, w życiu społecznym rzadko widujemy np. dzieci z zespołem Downa, bo są one izolowane. A jednak, rodzą się…

I chyba właśnie dlatego każda matka myśli głównie o tym, by dziecko było ZDROWE. Coraz częściej uświadamiamy sobie, że jeśli tylko dziecko będzie zdrowe, to z resztą sobie poradzimy 🙂

A co jeśli NIE będzie?

 

Kilka dni temu wróciłam z Irlandii. Przebywałam w małym miasteczku i zwiedzałam okoliczne – równie małe miejscowości. Ku mojemu zdziwieniu na ulicach czy w sklepach zauważało się sporo dzieci z zespołem Downa. 

Czy w Irlandii rodzi się ich procentowo więcej? Nie sądzę. Po prostu takie dzieci (a później dorośli) nie są ukrywani w domach czy specjalnych ośrodkach, a raczej – w miarę możliwości – włączani do normalnego życia.

W trakcie tygodniowego pobytu, zdarzyło mi się też być obsługiwaną przez pracowników z zespołem Downa. Jeden chłopak pracował wydając numerki do przymierzalni sklepu odzieżowego, inny w knajpie zbierał brudne naczynia ze stołów. Więc jak widać takie osoby z powodzeniem mogą być zatrudniane do prostych prac.

 

Chyba każdy z nas boi się choroby i tego, co ona za sobą niesie. Jednak – jak zauważyłam – normalne podejście do osób upośledzonych, odejmuje nieco ciężaru. Z pewnością także ułatwia życie rodzicom czy opiekunom takich dzieci.

Chciałabym, by podobne zmiany świadomościowe zadziały się w Polsce 🙂

 

 

fot. pixabay

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked