Jak jeść ekologicznie i ekonomicznie? – 5 topowych produktów

Eko zakupy

Jak już się wszyscy oczytamy i nasłuchamy, że trzeba kupować BIO i EKO czy też produkty regionalne, bo to zdrowo i poprawnie politycznie, to wybieramy się na zakupy.

Może idziesz do sklepu ze zdrową żywnością, kupujesz przez Internet lub odwiedzasz eko bazar. Cebula ekologiczna – ponad 5 zł. za kilogram, jabłka za 8-9 zł., mleko po 5 zł. za litr, wędliny 40-60 zł. za kilogram, bio kasza nawet za 10 – 13 zł. za kg. I najgorsze…! Tabliczka czekolady za 10-15 zł. Niestety żywność z certyfikatem jest kilka razy droższa od tej ogólnie odstępnej w sklepach.

Co ma zrobić osoba o przeciętnych dochodach, posiadająca kilkuosobową rodzinę? I to osoba, która chce, by jej bliscy zdrowo się odżywiali? Mamy dylemat: jeść te wszystkie zwykłe, „zatrute” produkty, czy… zbankrutować? Cóż… osobiście proponuję zachować zdrowy rozsądek.

Jak jeść ekologicznie i ekonomicznie?

Poniżej moja osobista lista produktów i wskazówek:

  1. Warzywa i owoce – sezonowość, lokalność, naturalność

Jak mantra powtarzane są zalecenia, by jeść warzywa i owoce 5 razy dziennie. I ok., to racja. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka kwestii:

  • Jedzmy sezonowe warzywa i owoce – to daje nam pewność, że wyrosły i dojrzały w możliwie naturalnych warunkach. Zresztą… sami wiecie, jak smakują na przykład truskawki kupione w zimie. Nazywam je „plastikowymi”, bo ładnie wyglądają, ale nie mają smaku!
  • Jedzmy produkty z naszego regionu – oczywiście lubię np. banany czy pomarańcze, ale też miejmy świadomość, że owoce te przebywają długą drogę, zanim dotrą do nas. Dlatego nie szukajmy na siłę egzotyki. Jedzmy raczej warzywa i owoce z Polski.
  • Warzywa strączkowe – obecnie jest całe bogactwo fasolek, soczewicy, jest cieciorka i inne – warto je włączyć do diety jako smaczne źródło białka i błonnika
  • Sposób przygotowania – nawet jeśli kupimy najbardziej ekologiczne warzywa i zalejemy je obficie majonezem, czy usmażymy w oleju, to pożytek z nich będzie niewielki. Tak samo owoce – osłodzone, zalane śmietaną… W miarę możliwości owoce i warzywa jedzmy surowe czy podduszone, lekko tylko doprawione. Starajmy się by były jak najbardziej naturalne.

eko warzywa

  1. Kasze, ryż, płatki – czyste ziarno

Kasze, ryż, czy płatki (ale te naturalne z ziaren, a nie smakowe) to praktycznie czyste zboża. Bez względu na to, czy pochodzą z mniej lub bardziej ekologicznych upraw, to oferują nam czysty produkt.

Polecam Wam gotowanie różnego rodzaju kasz czy ryżu na śniadanie – z dodatkiem owoców, bakalii czy orzechów stanowią świetne śniadanie. Z kolei kasza czy ryż podana na obiad z dodatkiem warzyw stanowi lekki a sycący posiłek. Zresztą… nawet sama kasza czy ryż z dodatkiem masła jest pyszna.

I nie dajcie się nabrać na „płatki” dla dzieci – czekoladowe, cynamonowe, owocowe i z witaminami. Główny składnik tych płatków to cukier i inne dodatki, a samego zboża jest niewiele.

  1. Nabiał – jeden składnik

Jestem fanką serów:) i czytam też często etykiety. I to dlatego jednym z moich ulubionych produktów jest ser biały a szczególnie serki wiejskie. W odróżnieniu do serków homogenizowanych, które często zawierają cukier, barwniki, spulchniacze, zagęstniki itp. ser biały to po prostu… ser. Podobnie jest z mlekiem, że mleko to mleko, a nie produkt, który tylko nosi taką nazwę, a zawiera różne składniki. Troszkę inna sprawa z serem żółtym, jednak proces produkcji wymaga różnych dodatków.

  1. Orzechy i bakalie

Orzechy, jeśli tylko nie kupimy tych w miodzie, pieprzu czy w pikantnych skorupkach to także czysty produkt – jedynie obrany z łupinki, ew. prażony. Zatem orzechy też w moim rozumieniu są produktem ekologicznym:) a jednocześnie źródłem zdrowego tłuszczu, białka i cennych minerałów.

bakalie

Podobnie bakalie czyli suszone (a nie kandyzowane) owoce, to zwykle czysty owoc, tylko wysuszony. Bakalie świetnie zastępują zimą świeże owoce lub mogą być słodkim dodatkiem do moich ulubionych kaszek:)

  1. Mięso

Wiecie, że nie jem mięsa. Nawet gdybym jadła, to lektura składu wędlin chyba by mnie skutecznie zniechęciła. Jeśli już jecie mięso, to zamiast wędlin lepiej samodzielnie przygotować pasztet, klops czy pieczeń. A najlepiej nie jeść wcale. Tak wiele jest innych dobrych produktów!

I jeszcze woda, tak trochę poza kategorią jedzeniową:) Woda moi drodzy! Żadne tam napoje gazowane, słodzone soczki i inne… W większości miast woda jest na tyle dobra, że można pić kranówkę, ewentualnie kupować wodę mineralną, czy źródlaną. Bez względu na to, jaką wodę preferujecie i tak zawsze będzie ona lepszym wyborem niż inne napoje. Nie mówić już o tym, że woda (nawet ta butelkowana) jest około 3-4 razy tańsza niż napoje i soki.

Wracając zatem na koniec do tych drogich produktów EKO, BIO, czy przygotowywanych według tradycyjnych receptur. Faktycznie czasem różnica w jakości jest przeogromna. Ja na przykład od czasu do czasu na okazjonalnych jarmarkach kupuję długo dojrzewające sery.

eko ser

I choć są one około trzy razy droższe niż te zwykłe, to jednak wiem, że warto. Więc starajmy się jeść ekologicznie, ekonomicznie i… rozsądnie, a jeśli tylko finanse na to pozwalają, to wtedy faktycznie możemy zaszaleć i wybrać produkt z certyfikatem:)

(fot. Freeimages.com)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked