JAK przeżyć JEDEN DZIEŃ bez śmiecenia?

11 maja to Dzień bez Śmiecenia. Brzmi to ładnie, ale czy NIE śmiecenie jest możliwe?

 

Wyobraź sobie, że nie wyrzucasz śmieci w pracy, w szkole, na uczelni czy do pojemników ustawionych na ulicach. Wszystkie odpadki z całego dnia wyrzucasz do swojego domowego kosza.

Na śniadanie serek – i już pudełeczko, w pracy kanapka, więc wyrzucasz papier lub folię, w którą była zapakowana, jesz jabłko – wyrzucasz ogryzek, batonik – papierek, sok – butelka, kawa na mieście – papierowy kubek. I tak dalej…

 

Być może zapełnisz cały, albo prawie cały kosz. I tak przez 365 dni, więc z Twoich worków ze śmieciami powstanie całkiem spora góra o masie ok. 360 kg. Przerażające!

 

Natknęłam się kiedyś na bloga Bea Johnson – zerowastehome.com. Jak się okazuje, Bea uskutecznia życie pod hasłem zero waste i brawa dla niej!

Wygląda na to, że życie bez śmieci jest możliwe. Bea większość produktów kupuje „na wagę” (a nie pakowane), nosi ze sobą własne torby czy pojemniki.

Przyznam jednak, że dla mnie i w naszych realiach wydaje się to dosyć szalony pomysł. Już wystarczy, że w sklepie spożywczym przynosiłam własne siateczki na bułki i panie patrzyły na mnie jak na nieszkodliwą wariatkę 🙂 W Polsce brakuje także miejsc, gdzie produkty możemy kupić na wagę. Owszem – warzywa i owoce są, w niektórych miejscach można kupić mąkę, kasze czy bakalie, ale czy ktoś widział masło na wagę, albo jogurt? 🙂

 

Cóż… choć idea nie śmiecenia jest piękna, to na ten moment każdy z nas powinien zadbać przede wszystkim o ograniczenie ilości śmieci poprzez ponowne użycie np. różnych opakowań czy pojemników, a na drugim etapie, o właściwą segregację odpadów 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked