Jak POLUBIĆ swój BRZUCH?

Współczesna kultura lansuje bycie fit. W kwestii brzucha to jest oczywiste, że mężczyzna powinien mieć „kaloryferek”, a kobieta talię osy, względnie płaski, umięśniony brzuszek – w zależności od typu sylwetki.

Brzuch niedoskonały czyli wystający, okrągły, zwiotczały – to nasz wróg! Jest przecież jasne, że niedoskonała figura stanowi przeszkodę w nawiązywaniu relacji osobistych, w robieniu kariery i w wielu innych sytuacjach – słowem stanowi przeszkodę w byciu szczęśliwym. I dlatego z brzuchem trzeba walczyć! 🙂

 

Sama taką walkę przeżyłam ponad 10 lat temu, gdy przez ok. pół roku intensywnie się odchudzałam a także – co jeszcze trudniejsze – zmieniałam nawyki żywieniowe i życiowe. W kwestii jedzenia chodziło o zamianę z 2-3 mega posiłków na 5 niewielkich posiłków dziennie. Jeśli chodzi o nawyki „życiowe” to było to wdrożenie się do sportu i aktywności fizycznej.

W efekcie tej „walki” zyskałam płaski brzuch i 10 kg na minusie. Jednak to wszystko było bardzo trudne i powiedziałam sobie wtedy never – ever! Więcej nie chcę przez to przechodzić!

 

Jak do tej pory udało się, a tu… ciąża. Nagle zaokrąglony brzuszek staje się normalny i nawet pożądany. Pewnie to co napiszę dalej, jest raczej niepopularnym stwierdzeniem. Powiem jednak szczerze, że presja płaskiego brzucha jakoś nie mija mi w ciąży 🙂 Wraca ta znajoma frustracja, gdy trudno dobrać ubranie, bo tu ciasne, a tu za szerokie i w ogóle co chwilę „wyrasta” się z dotychczasowych ciuchów (a ubrania ciążowe są dosyć okropne 🙂 ).

Dziwnie się też człowiek czuje, gdy brzuch, który do tej pory miał być jakimś defektem, w okresie ciąży staje się „błogosławiony”. No cóż, w końcu rośnie tam przyszłość narodu! 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked