Pokemonowe wariatkowo

pokemon

Piękny dzień, a ja jestem w Belgi i na rowerze zwiedzam jedno z tamtejszych miast. Jadę do parku, a tu…

W parku są dzikie tłumy ludzi!

Jakieś grupki siedzą na pagórku, inni leżą na kocach nad stawem, część spaceruje z mętnym wzrokiem wbitym w… komórki. 20160724_173008

Pytam jednego z Belgów:

– Co się tutaj dzieje?

– Gramy w Pokemon Go – odpowiada chłopak.

– Ale dlaczego jest tak dużo ludzi?

– Bo to wydarzenie na FB.

No ok., to już przynajmniej wiem, dlaczego w parku są takie tłumy. Nie dało się jechać, więc prowadziłam rower i przyglądałam się temu zjawisku. Grupki przyjaciół, znajomych czy pary niby są razem, ale jednak każdy osobno, bo nie zwracają uwagi na towarzystwo, tylko na ekranik telefonu. Nie cieszą się urodą dnia i parku, bo skoncentrowani są na grze.pokemon

Hmm… może jestem old fashioned, ale patrząc na to wszystko, na piękny dzień i na ludzi z „obłędem” w oczach, czułam się, jakbym była w wariatkowie. Bo każda z osób będących w parku tak naprawdę tam nie była obecna, tylko żyła w swoim świecie, a jak wiemy to właśnie jest oznaka choroby psychicznej.

Nie wiem jak Wy, ale ja tam wolę rowerek i podziwianie przyrody w dobrym towarzystwie 🙂

1 Comment on Pokemonowe wariatkowo

allnaturals said : Guest Report Sep 02, 2016 at 11:33 AM

Naszym zdaniem grzybobranie jest o niebo lepsze niż ta gra! Pozdrawiamy i zapraszamy do nas - allnaturals.pl - Kaja

  • www.allnaturals.pl
  • Wyrażam zgodę
  • Wyrażam zgodę

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked