Klient ma zawsze rację! Czyli SUPER oferty:)

klient

Ten wpis pewnie nie łączy się z ekologią, ale z EKONOMIĄ już na pewno:) Więc dlaczego chcę napisać o budowaniu oferty? Kilka sytuacji z tego tygodnia lekko mnie zszokowało, więc… Może ten wypis przyda się osobom prowadzącym firmę.

Komu kino?

Dostaję na maila ofertę od brokera reklamy kinowej. Na ten moment nie planuję takiej reklamy, ale… kto wie – się przydać do jakiegoś nowego projektu. W prezentacji jest też informacja o zakupie biletów do kina – myślę o ewentualnych wyjściach firmowych, biletach dla pracowników, więc szukam konkretów co do tych biletów. Nie ma – ani w ofercie ani na stronie brokera.

Zastanawiam się: czy te bilety może będą miały nasze logo? A może są jakieś specjalne seanse? Może samo będziemy mogli wybrać film? Albo chociażby mają jakąś extra cenę?

Wysyłam zatem maila z pytaniem i o reklamę w kinie i o bilety. W odpowiedzi dostaję… prezentację, w której nie ma odpowiedzi na moje pytania. Więc daję sobie spokój – nie mam w końcu pilnej potrzeby „kinowej”. Tymczasem Pani z tej firmy dzwoni do mnie i chce się koniecznie umówić na spotkanie – mówię, że nie jestem zainteresowana i dlaczego (oględnie tłumacząc, że „spaliła” już temat i jakich informacji nie dostałam). Znów dostaję maila z przeprosinami, z tą samą prezentacją i informacją, że… Bilety są po 18 zł. Taaa…więc na czym polega wyjątkowość tej oferty biletowej?

Na maila już nie odpowiadam, bo ewidentnie widzę, że się nie dogadamy, ale pani dzwoni znów i chce się spotkać. Tylko, że ja nadal nie wiem, po co…?

Z kim zagrać?

Druga sytuacja: będąc w klubie muzycznym widzę fajną ulotkę – ciekawy design i fajny opis. Chodzi o gry strategiczne, rozwiązywanie zagadek – zarówno dla grup prywatnych i dla firm. Myślę sobie, że mogłoby to być dobre dla budowania zespołu itp. więc biorę ulotkę i na spokojnie odwiedzam stronę tej firmy. Hmm… opisy usług są ok., ale nie ma konkretów: ile to kosztuje, ile osób może wziąć udział w grze itp. Wysyłam zatem maila pytaniami i dostaję odpowiedź na pytanie co do ceny. Ponawiam pytanie co do ilości osób i dopiero w drugim mailu dostaję informacje na ten temat. Jednak ilu osobom będzie się chciało drążyć i dopytywać? Większość nie znajdując konkretów po prostu wyjdzie ze strony.

zakupy
Wybredny klient na zakupach:)

Dlaczego o tym piszę?

Domyślam się, że dla obu pań z tych firm, jestem tzw. upierdliwym klientem, który się czepia, a przecież wszystko jest jasne, prawda?:)

Każda z firm, każda z ofert była dla mnie interesująca i mogli „złapać” klienta. Jednak początkowe zainteresowanie zgasło, gdy już np. na stronie internetowej nie mogę znaleźć podstawowych informacji, lub tych stanowiących o unikalności ich oferty.

Więc… jeśli klient jest upierdliwy i ciągle się o coś dopytuje, to może znaczy, że w ofercie lub na Waszej stronie, są jakieś braki, czy niedomówienia i warto by to poprawić?

ŻYCZĘ POWODZENIA I MAŁYM I DUŻYM BIZNESMENOM:)

I SUPER DOPRACOWANYCH OFERT!

(fot. pixabay oraz własne)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked