Czytanie, a… moc przyciągania.

książki

Zupełnie niewinne postanowienie doprowadziło mnie do…

Czy zauważyliście prawidłowość, że wyczulamy się na rzeczy, które nas interesują? Przykład?

Kupiłaś niebieski sweterek, bo uważasz że niebieski jest modny w tym sezonie i nagle… dostrzegasz inne kobiety w niebieskich sweterkach!

Kupujesz nowy samochód marki x i nagle na ulicy dostrzegasz każdy samochód tej marki!

Oto moc przyciągania, która działa w drobnych sprawach. Mnie jednak zaskoczyło przypadkowe odkrycie przyciągania związane z książkami. Być może słyszeliście o akcji na fb mówiącej o postanowieniu przeczytania 52 książek w 2016 r.?

Cel szacowny, bo statystyczny Polak czyta jedną książkę rocznie i mówi się, że jest to książka telefoniczna:) nie, nie… to stary żarcik, teraz wszystkie szukamy w necie 🙂

Wracając do tematu, zainteresował mnie ten projekt i po cichu mówię sobie, że byłoby fajnie, ale…

  • Mało jest teraz fajnych, współczesnych książek
  • Przecież nie będę wydawać fortuny na książki, które przeczytam tylko raz, a w bibliotece nie ma tylu nowości
  • Nie mam czasu! (no ba! O tej wymówce nie można zapomnieć!)

books2Postanowiłam jednak podjąć wyzwanie i moje zaskoczenie jest przeogromne!

  • Trafiłam ostatnio na wiele dobrych książek – starszych, czy też zupełnych nowości
  • Znalazłam je w bibliotece, pożyczono mi lub nawet sprezentowano
  • Mam czas na czytanie! Czytam!

W tym roku (czyli na początek kwietnia) przeczytałam kilkanaście książek. Jak to możliwe? Sama nie wiem… najwyraźniej zadziałała moc przyciągania, samospełniająca się przepowiednia, czy jak to nazwiecie… 🙂

Ale przecież to nie o książkach miało być! 🙂 Tylko o tym, że skoro postanowienie względem czytania, tak wspaniale zadziałało, to jak mogą zadziałać inne!

Jeśli coś sobie naprawdę postanowimy, to to działa! Rzeczy się dzieją! Więc… postanawiajmy, że dokonamy WIELKICH RZECZY:)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked