Co wyrośnie z naszych dzieci? Czyli menu dziecięce.

nuggets

Sporo podróżuję i przy okazji każdego wyjazdu lubię testować różne knajpki i restauracje:) Jako wegetarianka i osoba przykładająca wagę do zdrowego odżywiania, z ciekawością badacza uważnie studiuję menu. Czy poza kluchami (makaronem:)), mogę dostać coś bezmięsnego?:) Czy są jakieś ciekawe, nieznane mi dania lub interesujące połączenia smaków? I tak dalej.

Zauważyłam więc, że coraz więcej restauracji oferuje także dania dla dzieci. Teoretycznie restauracja mogłaby maluchom po prostu serwować pół porcji każdego dnia, ale nie! Stają raczej frontem do klienta! Dla dzieci przygotowywane są specjalne potrawy.

A jakie? Same „pyszności”! Zwykle są to paluszki rybne (czyli trochę ryby, panierka + tłuszcz), analogicznie przygotowane nuggets’y z kurczaka, czasem spaghetti. Bez względu na rodzaj kuchni w danym lokalu (polska, włoska, amerykańska i in.), dania są bardzo podobne. Podobnie było, gdy płynęłam statkiem. Kolacja była w formie bardzo bogatego bufetu, gdzie można było znaleźć praktycznie wszystko począwszy od kawioru, poprzez różnego rodzaju przystawki, owoce morza, mięsa, sery, warzywa, a na owocach, czekoladkach i lodach kończąc. Przewidziano także kącik z daniami dla dzieci. Co można było znaleźć w tym smętnym miejscu? Blade kawałki kurczaka w panierce, stężałe puree ziemniaczane i spaghetti w szaro – burym sosie (tj. w pomidorowym).

Zastanawia mnie, kto opracował ten „kanon” dań dziecięcych? Dorosła osoba może wybierać między mniej lub bardziej zdrowymi, mniej lub bardziej tuczącymi potrawami. Może wybrać golonkę, a może też zjeść pierogi ruskie, może wybrać frytki, może też zjeść ryż z warzywami czy sałatkę. Dla dzieci w tej samej restauracji przewidziano tylko dania smażone i z minimalną ilością warzyw.

menu dziecięce
„Pyszności”: danie główne to same węglowodany i tłuszcz, do tego mini dodatek warzywny, a atutem posiłku są ciasteczka i napój king-size!

Podobne wnioski przedstawia Pamela Druckerman autorka książki „W Paryżu dzieci nie grymaszą” (świetna lektura!). Ta Amerykanka po przeprowadzce do Paryża, ze zdumieniem zauważa, że nawet we francuskim  żłobku dzieci jedzą wszystko! Ii selera i marchewkę i różne rodzaje serów. Dostają malutkie porcje, ale dzieci próbują wszystkiego i odkrywają różne smaki.

Jednak jeśli założymy, że nasze dziecko na śniadanie zje tylko parówkę, a na obiad tylko nugetsy, a na kolację tylko Tosta z  serem, to gdy dorośnie także nie będzie jeść innych rzeczy. Więc jakie nawyki żywieniowe zostaną wykształtowane? Monotonia diety, smażenie, brak warzyw i owoców. Później, już w wieku szkolnym pojawia się otyłość i związane z nią dalsze problemy zdrowotne.

Więc, kto wyrośnie z naszych dzieci?:)

Osoby otyłe? Czy zdrowi i szczupli dorośli?

Zastanówmy się tworząc – i to domowe i restauracyjne – MENU DZIECIĘCE!

(Fot. pixabay.com, smittysmb.ca)

2 Comments on Co wyrośnie z naszych dzieci? Czyli menu dziecięce.

Marta Szczecińska said : administrator Report Jan 22, 2016 at 12:34 PM

Nic mi na ten temat nie wiadomo!:) ale lepsza jest ćwikła z chrzanem - wszak bardzo zdrowa potrawa czy też dodatek do innych dań - niż nuggetsy z frytkami, czyli to czym teraz raczone są dzieci...

Królik Roger said : Guest Report Jan 20, 2016 at 9:24 PM

A ja słyszałem, Pani Marto, że Pani osobisty brat jadł ćwikłę z chrzanem w wieku miesięcy sześciu. I jaki z tego wniosek jeśli chodzi o kształtowanie nawyków żywieniowych?

  • Wyrażam zgodę
  • Wyrażam zgodę

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked