CISZA to podobno LUKSUS naszych czasów. Tylko czy… potrafimy ją wytrzymać?

Ostatnio modna stała się koncepcja mówiąca o nowych LUKSUSACH! A cóż to takiego, zapytacie?

To bardzo „wyrafinowane” luksusy: brudne ziemniaki (te myte są na pewno nieekologiczne!), brzydkie jabłuszka (bo nie pryskane) i inne tego typu pyszności.

Do tego dodajmy ciszę i… niedostępność – czyli wyłączony telefon i odcięcie od internetu!

 

Tak szczerze, to podoba mi się ta idea, bo jest i prosta i… przewrotna. Tylko czy współczesny człowiek jest w stanie znieść te luksusy?

Cherlawe warzywa i owoce jeszcze zniesiemy, ser „pachnący” krową też, ale co poczniemy z ciszą? Co z niedostępnością?

 

Trudna sprawa!

Właśnie w tym tygodniu przeszłam „ciężką” próbę 🙂 Pojechałam na kilkudniowy pobyt z grupą starszych ludzi (średnia wieku chyba przekraczała 70 lat:))

W pokoju nie było tv (to wytrzymam, bo wcale nie oglądam), ale nie było też radia. Co prawda miałam i komputer i swój internet i smatrfona, ale… sam sposób spędzania czasu! Spokojnie, bez pośpiechu, bez poczucia, że gdzieś tam jest coś ważniejszego, a może i ciekawszego. Trudno to wytrzymać! 🙂

Cisza – może nie tyle fizyczna, co mentalna, to też trudna sprawa. Zatrzymanie tego poczucia, że jak nie będę działać i kontrolować wielu spraw, to „świat się zawali”.

 

Starałam się na całą sprawę patrzeć z dystansem i raczej poddać się spokojnemu rytmowi, niż z nim walczyć.

Ale… wnioski z tej próby są interesujące: nawet jeśli będzie nas „stać” na luksus ciszy, lub niedostępności, to czy będziemy umieli go znieść? Czy nie będzie to za trudne? 🙂

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked